Image Map
Teraz jest N sie 25, 2019 6:48 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 08, 2005 12:57 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): So wrz 04, 2004 12:28 am
Posty: 60
Lokalizacja: Warszawa
Wlasnie sobie zdałam sprawe z tego ze to o czym pisalam w poprzednim poscie w tym wątku jest dla mnie super ważną sprawą. W zasadzie podstawową rzeczą która wpłynie na moją ostateczną decyzję wyjazdu stąd. Niezmiernie zależy mi na tym zeby ktoś mnie w tej kwestii upewnił: Jak tam jest? Mam nadzieję że nie zostawicie tego tematu tak zupełnie bez odpowiedzi. Przyznaję że wiele rzeczy mogłabym wydedukować z postów pojawiajacych się niemalże w każdym temacie, ale potrzebne mi są konkrety (konkretne przykłady). Licze na to że coś mi w tej kwestii rozjaśnicie.

Pozdrawiam
m.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 09, 2005 4:59 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N paź 24, 2004 3:45 am
Posty: 279
Edit: Usuniete przez autora. Wszelkie uwagi kierowac do trolla "Krowa z karabinem" lub Administracji.


Ostatnio edytowano Śr kwi 19, 2006 11:57 am przez Krystian Polak, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 09, 2005 2:18 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): So wrz 04, 2004 12:28 am
Posty: 60
Lokalizacja: Warszawa
:D
np:
1) Czy można realizować w pracy - w jakimś rozsądnym zakresie - własne pomysły (oczywiście po konsultacjach, rozmowach itd, itp...) czy głównie oczekiwania pracodawców dotyczą wykonania określonej pracy w określony sposób. Czy jest w ogóle uwzględniane twórcze podejscie, inwencja pracownika czy funkcjonują sprawdzone stałe i nienaruszalne schematy?
2) Czy mega doswiadczenie zawodowe liczy sie zawsze bardziej niż talent i chęć rozwijania swoich umiejetności i zdobycia tego doswiadczenia w jakiejś sensownej firmie? Cieżko mówic o jakims super doswiadczeniu zawodowym tuz po studiach... A podobno w niektórych krajach pracodawcy cenia sobie ludzi bez dużego stażu za to z pomysłami i świerzym spojrzeniem bo czesto staja się dla nich wartosciowymi pracownikami...
3) Ogólnie mówiąc czy w Australii ceni sie ludzi którzy maja pomysł na siebie i swoją pracę. Czy umozliwia im się realizowanie własnych pomysłów (w sumie przede wszystkim to pracodawca na nich zarobi pod warunkiem że w nich zainwestuje). Nie wiem jak bardziej konkretnie sformułować te pytania. Mysle że są teraz bardziej zrozumiałe...

Najprościej rzecz ujmujac: czy jest szansa na to żeby robiac to co się lubi, zarobić na tym konkretne pieniądze pozwalajace na normalne życie???
Normalne czyli nie tylko na rachunki i bieżące potrzeby ale również na wyjazdy, jakieś przyjemności itd... Nie pracuje się przecież tylko po to zeby zarobić na rachunki i na jedzenie :wink:

pozdrawiam
m


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 10, 2005 9:59 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): So sty 31, 2004 9:22 pm
Posty: 962
Zrealizowac mozna sie w kazdej pracy , jesli lubisz to co robisz i jesli jestes w tym dobry. Zarowno w Australii jak i w Polsce sa na to mozliwosci - wszystko zalezy od twojej wytrwalosci i wlozonej pracy. Czasami aby dojsc do miejsca gdzie robisz to co lubisz musisz przez pare lat przepracowac w tym co pozwala Ci miec pieniadze na zaplacenie rachunkow - tak sie zdobywa doswiadczenie.
Twoje pytanie jest zbyt ogolnikowe aby moc na nie odpowiedziec , zbyt duzo roznych pozycji i zawodow aby moc uogalniac

W skrocie jednak ; pieniadze nie leza tu na ulicy, na dobro pozycje w pracy trzeba sobie zapracowac. Tworcze podejscia i "talenty" bez doswiadczenia moga sie sprawdzic z pracach typu Sales albo Marketing gdzie nie potrzeba wysokich kwalifikacji. Podejrzewam ze rowniez tam pracodawca chce widziec cos co pozwoli mu ocenic twoja przydatnosc zanim zaoferuje Ci prace.

Mozliwosci sa, jak wszedzie ale musisz swoje zdolnosci oceniac realnie z punktu widzenia pracodawcy i umiec ich dowiesc. Aby w Ciebie zainwestowana musisz udowodnic ze jestes tego warta.

Jesli chcesz odpowiedzi na pytanie ; Czy robiac co mi sie zechce i kiedy mi sie zechce beda mi placili wystarczajaco aby zaspokoic wszystkie moje zachcianki - odpowiedz bedzie prawdopodobnie "nie"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 10, 2005 10:12 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): N paź 24, 2004 3:45 am
Posty: 279
Edit: Usuniete przez autora. Wszelkie uwagi kierowac do trolla "Krowa z karabinem" lub Administracji.


Ostatnio edytowano Śr kwi 19, 2006 11:57 am przez Krystian Polak, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 10, 2005 12:17 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz gru 18, 2003 11:55 am
Posty: 223
Lokalizacja: Okolice Wawy
>> Krystian napisal:
W Australii jest pewnien problem, chyba gdzie indziej tez, ja to nazywam 'medium level managment's syndrome'. Polega on ta tym, ze ten sredni level to najczesciej mlodzi, niedoswiadczeni Australijczycy, ktorzy chcieliby o wszytskim decydowac. I decyduja, bo na to pozwala im ich pozycja. W zwiazku z tym, jesli jestes ponizej tego poziomu to tak naprawde cala Twoja praca idzie na ich konto. To oni pokaza co zrobil zespol pod ich kierunkiem i to oni zgarna cala smietanke, mimo ze tak naprawde ich jedynym udzialem bylo utrudnianie pracy myslacym ludziom. I wierz mi, ma na mysli doslowne znaczenie tych slow. A jednoczesnie zaden z nich nie pozwoli Ci wyskoczyc wyzej z pomyslem, bo bylabys zagrozeniem dla ich pozycji.
Objawia sie to rowniez z tzw overskilled' kandytandami. Umiesz wiecej niz kierownik/manager, zapomnij zeby ktos Cie przyjal. On bedzie referowal szefowi kandydatow i on wskaze tych 'najwlasciwszych'. Obserwowalem ten proces wystarczajaca ilosc razy.


Nie wiem Krystianie czy jest to zjawisko wylacznie Australijskie - moim zdaniem jest to po prostu natura ludzka - kazdy dba o swoja pozycje i jak widzi zagrozenie to stara sie go pozbyc. W PL tez sie z tym spotykalem, ale jeszcze w ciekawszej formie jezeli prace robil jeden to zeby sie z nia wyszlo na zewnatrz (np przedstawienie wynikow pracy na konferencji zagranicznej) to robiacy znajdowal sie na czwartym miejscu a przd nim trzeba bylo dopisac trzech darmozjadow ktorzy nawet nie ruszyli palcem zeby pomoc w pracy, jak sie na to nie zgadzales to nie miales publikacji - nie miales publikacji to nie miales dorobku naukowego - zamkniete kolo :? I nie mogles wyskoczyc przed orkiestre bo zagrazales szefowi (wg jego mniemania czatowales na jego stolek), bardzo uwaznie taki szef obserwuje swoich podwladnych i dba o to zeby sie zaden nie wychylil wprowadzajac po prostu niezdrowa atmosfere w pracy. To miedzy innymi spowodowalo ze pracuje na wlasny rachunek i jestem niechetny pracy na etacie gdyz zawsze moge trafic na kogos kto bedzie jechal na moich plecach - a jak sie zna swoja wartosc to jako specjalista z zewnatrz nie jestem poddawany zadnym naciskom i ukladom w firmie. Robie konkretna robote zgodnie z umowa - przedstawiam szefostwu firmy i inkasuje naleznosc. Plus jest tez taki ze mam kontakty z roznymi firmami i roznymi problemami co bardziej wplywa na rozwoj niz siedzenie w jednej dzialce. Minus to to ze praca nie jest stala i dochody sa rozne w zaleznosci od zlecen. Wiec nie mozna stwierdzic ze jest to bolaczka tylko AU - mam znajomego ktory pracowal w miedzynarodowym zespole i tez zauwazyl takie traktowanie ludzi - zwlaszcza zle ocenial pod tym wzgledem Amerykanow, pewnie dlatego ze maja wpajane dazenie do sukcesu od najmlodszych lat :twisted:

Ale dobrze ze poruszyles ten temat - nie mozna myslec ze w AU wszyscy sa tacy super i wszystko jest idealne - w zasadzie ludzie wszedzie sa podobni i wszedzie maja podobne marzenia, dazenia, namietnosci itp, moga byc drobne roznice kulturowe ale ludzie zawsze pozostana ludzmi :D

Pozdrawiam
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 10, 2005 1:16 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): So wrz 04, 2004 12:28 am
Posty: 60
Lokalizacja: Warszawa
bardzo dziękuje :wink:
jak na tak siłą rzeczy uogólnione pytania wasze odpowiedzi są bardzo konkretne
Wiadomo, ze same checi nie wystarczą... ale oprócz pracy wiedza tez sie przydaje. Duzo mi sie rozjasniło.
Dzięki za wyjaśnienia.

Pozdrawiam

m.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 11, 2005 8:11 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Pt sty 09, 2004 12:41 am
Posty: 395
Lokalizacja: Canberra
Ja napisze z wlasnego niedlugiego doswiadczenia (2 lata).
Pracuje w IT consulting w tej chwili, ale pracowalem jako Network Administrator, a w czesniej w polsce jako programista zastosowan sieciowych, zabezpieczalem tez software.

>1) Czy można realizować w pracy - w jakimś rozsądnym zakresie -
>własne pomysły

Pracowalem tutaj w 2 firmach - jednej sredniej (ok 50 osob) i jednej mniejszej teraz (okolo 20 osob).
W kazdej firmie zawsze zachecano mnie to bycia kreatywnym i dyskutowania nowych pomyslow. I moje pomysle zawsze byly z duzym pozytkiem dla firmy - w pierwszej firmie - tej sredniej, z samych moich pomyslow firma spokojnie zarobila na moje wynagrodzenie kilkukrotnie (jako prace ktore dostalismy jako rezultat), i to poza moimi podstawowymi obowiazkami ktore tam wykonywalem.
Z drugiej jednak strony nie bylo tak super - bo nie chcieli mi tdac takiej podwyzki jaka chcialem, na ktora jak uwazalem zaslugiwalem w wyniki dodatkowego businessu ktory dla firmy generowalem - wiec przenioslem sie do firmy 2 dla ktorej teraz pracuje.
Znow, jestem mocno i goraco zachecany do bycia kreatywnym, a firma placi praktycznie za jaki trening sobie wymaze (a pozadne treningi w IT Security sa dosyc drogie). Takze jestem bardzo zadowolony, moge pracowac w tym co kocham, jestem za to bardzo dobrze oplacany i mam wolna reke w robieniu praktycznie wszystkiego co robie.

Jak juz bylo napisane - kazda firma jest inna, wiec mozde po prostu mam szczescie. Poza tym w malych i srednich firmach jest ogolnie lepiej pod tym wzgledem (pod wieloma wzgledami tak na prawde) niz w duzych korporacjach. Nie mam problemow z 'middle management' bo taka warstwa w tych firmach nie istnieje, wspolpracuje bezposrednio z wlascicielami i partnerami.
Generanie jednak zgadzam sie z komentarzami krystiana, mysle ze mam duzo szczescia do firm i 'szefow'.

2 - zgadzam sie w zasadzie w kazdym aspekcie z krystianem.

3 - tak, ceni sie. A przy najmniej te firmy dla ktorych ja pracowalem to potrafia to docenic. Nie powiedzial bym, ze eksperymentuje z pomyslami na ich koszt, bo przeciez kazdy pomysl im najpeierw przedstawiam, i wdrazamy go dopiero jesli zostanie zaakceptowany. Ale jest do doceniane, i daje duza satysfakcje.
Zalezy to jednak od pracy - moze przesadze, ale np. kasjerka w Coles nie moze miec pomyslu na swoja prace, ma robic co jej kaza. To samo z elektrykiem i praktycznie wszystkimi 'trades'

>Najprościej rzecz ujmujac: czy jest szansa na to żeby robiac to co się
>lubi, zarobić na tym konkretne pieniądze pozwalajace na normalne
>życie???

Musialabys zdefiniowac tu normalne zycie, ale tak, jest szansa.
I tak jak krystian, podpisuje sie pod tym oboma rekami.

>Dlatego, jak przykladasz sie do pracy po europejsku, to masz szanse >szybko wyplynac. Chyba o to pytalas :)

Chyba tak, i tak, masz szanse wyplynac. Z drugiej strony (zawsze jest druga strona) trafisz na zla firme, to zostaniesz u...piona za to ze jestes lepsza niz ktos inny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 13, 2005 6:35 pm 
GRAY KANGAROO - czesto TU zaglada

Dołączył(a): So wrz 04, 2004 12:28 am
Posty: 60
Lokalizacja: Warszawa
:) dzięki joller za post'a
szczęściarz z ciebie :wink:
pozdrawiam
m


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL