Image Map
Teraz jest So lip 21, 2018 1:25 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt wrz 02, 2008 10:51 pm 
Wlasnie wczoraj RBA scielo stopy procentowe o 0.25%, zanosi sie na kolejne sciecia (wnioskuje po spadku cen benzyny i ropy naftowej). Co to oznacza? Ano to, ze teraz jest chyba najlepszy czas na kupno mieszkania, bo spadek stop procentowych oznacza, ze ceny wkrotce pojda w gore (choc moze nie bedzie az tak gwaltownie, jak co niektorzy przepowiadaja).


Góra
  
 
PostNapisane: Śr wrz 03, 2008 6:41 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
Jasiek napisał(a):
Wlasnie wczoraj RBA scielo stopy procentowe o 0.25%, zanosi sie na kolejne sciecia (wnioskuje po spadku cen benzyny i ropy naftowej). Co to oznacza? Ano to, ze teraz jest chyba najlepszy czas na kupno mieszkania, bo spadek stop procentowych oznacza, ze ceny wkrotce pojda w gore (choc moze nie bedzie az tak gwaltownie, jak co niektorzy przepowiadaja).


chyba nie zajmujesz sie teraz handlem mieszkaniami, skoro tak zachcecasz... kazdy dokonuje wlasnego szacunku ryzyka i potencjalnych korzysci... tna stopy bo gospodarka gwaltownie hamuje... ropa tanie bo wlasnie nastepuje brak popytu.... juz niedlugo zaczna sie zwolnienia, wzrost bezrobocia, ludzie beda tracic swoje przewartosciowane mieszkania... za trzy- cztery lata kupie twoje za polowe ceny...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 03, 2008 1:01 pm 
Czolowy czepialski i malkontent forum w jednej osobie znowu w akcji. Wszystko upadnie, przestanie istniec, bedzie placz i zgrzytanie zebow. :lol:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 03, 2008 1:10 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
Jasiek napisał(a):
Czolowy czepialski i malkontent forum w jednej osobie znowu w akcji. Wszystko upadnie, przestanie istniec, bedzie placz i zgrzytanie zebow. :lol:


:)

jesli na poparcie decyzji o kupnie swojego mieszkania masz tylko te argumenty, to mozna je tak interpretowac... zreszta to nie moja interpretacja o ropie czy stopach procentowych... z polowa ceny przesadzilem, ale 20-30% jest jak najbardziej realne... podejrzewam, ze tylko jeden z nas moze miec racje... mozemy sie zalozyc jak chcesz?

:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 03, 2008 1:17 pm 
Coz... na razie to ceny mieszkan juz spadly i raczej analitycy mowia, ze w przyszlym roku pojda do gory (co wydaje sie prawdopodobne, jako ze stopy procentowe zwykle zachowuja sie odwrotnie proporcjonalnie do cen mieszkan). Tyle wiem. Co bedzie za 3 - 4 lata to oczywiscie nikt przewidziec nie moze, ale tak czarnej wizji jaka ty przedstawiasz (i nie chodzi mi o ceny mieszkan, tylko o te totalna katastrofe) to jakos nie widze. Ropa spada, poniewaz byla przewartosciowana przez ostatnie kilka miesiecy i prawde mowiac, nadal jest. Podobnie zloto.

Kupno mojego mieszkania ci nie grozi. :) Nie zamierzam go sprzedawac, a juz na pewno stracic. :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 03, 2008 1:19 pm 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
Jasiek napisał(a):
Czolowy czepialski i malkontent forum



to oficjalny tytul?

czy wiaza sie z tym jakies obowiazki a co za tym idzie i zarobki?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 2:37 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 1:47 pm
Posty: 723
Lokalizacja: Skarżysko Kamienna / Cairns
Witam,

mmis4167 napisał(a):
Jasiek napisał(a):
(wnioskuje po spadku cen benzyny i ropy naftowej).


ropa tanie bo wlasnie nastepuje brak popytu.... .


To chyba nie do konca tak. Cena ropy wyrazona jest w USD a dolar USA sie umacnia. Do niedawna dolar USA lecial w dol na leb na szyje, wiec za jedna barylke ropy trzeba bylo dac duzo USD. Duzo USD trzeba bylo dac za jedno Euro, AUD itp. Jesli przeanalizuje sie ceny ropy wyrazone w innych walutach nie mamy tu az takiego ruchu jak w USD i tak o ile dzis ropa stoi 110USD to jest az 25% mniej niz rekordowe 145USD, ale z drugiej strony AUD dzis jest warte 0.8330USD a bylo juz nawet 0.9860USD.

Inna sprawa, ze "cena ropy", ktora mozna uslyszec w mediach to tak wlasciwie cena kontraktu na dostawe. W obecnej gospodarce chyba tylko 2% kontraktow konczy sie fizyczna dostawa surowca. Reszta jest transkacjami czysto spekulacyjnymi.

Przepraszam za off-topic, ale to zboczenie zawodowe :)

pozdrawiam z Cairns


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 3:16 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
harom napisał(a):
To chyba nie do konca tak. Cena ropy wyrazona jest w USD a dolar USA sie umacnia. Do niedawna dolar USA lecial w dol na leb na szyje, wiec za jedna barylke ropy trzeba bylo dac duzo USD. Duzo USD trzeba bylo dac za jedno Euro, AUD itp.


pytanie tylko takie jaka czesc spadkow mozna przypisac do wzrostu wartosci dolara, a jaka swiatowej recesji... wczoraj podali, ze europa jest w recesji... od kilku dni, nasz premier zmienil zdanie i zaczal glosno mowic o kryzysie...

``In the U.S., if statistics were compiled properly, the economy would be in recession, same in Europe,'' said Faber, 62. ``Oil coming down is a symptom of economic weakness, not a symptom of strength. All I can say is we peaked out in commodity prices.''

poza tym , czy z tego co napisales, nie wynika, ze dla krajow do niedawna o silnej walucie, obecne spadki beda malo odczuwalne? czyli nota bene ceny pozostana na wysokim poziomie, nakrecajac inflacje, a przy spadajacych stopach , wszyscy wiemy jak to sie skonczy...

wczoraj ktorys z bankow popsul jaskowe dobre samopoczucie i wydal komunikat, ze nastepny ruch w stopach bedzie w gore...

nie mam zamiaru przekonywac kogos, zeby nie kupowal czy kupowal, sugeruje ze to nie miejsce na pobieranie porad w tak waznej sprawie, bo wziecie 10 czy 20 letniego kredytu na 10% to nic innego jak stryczek na szyi.... i tym optymistyczneym akcentem pozwole sobie zakonczyc...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 5:18 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 1:47 pm
Posty: 723
Lokalizacja: Skarżysko Kamienna / Cairns
Hej,

mmis4167 napisał(a):
[ciach]

nie mam zamiaru przekonywac kogos, zeby nie kupowal czy kupowal, sugeruje ze to nie miejsce na pobieranie porad w tak waznej sprawie, bo wziecie 10 czy 20 letniego kredytu na 10% to nic innego jak stryczek na szyi.... i tym optymistyczneym akcentem pozwole sobie zakonczyc...


Owszem, masz racje, forum takie jak Australink nie jest wyrocznia. O tym czy obecnie wchodzenie w rynek nieruchomosci jest stryczkiem czy nie decyduje tylko i wylacznie osobista zdolnosc kredytowa pozyczkobiorcy. Jesli ktos placi 300 AUD/tyg za mieszkanie, to przy stopie 9% i kredycie ok 160k na 30 lat miesieczna splata bedzie sie rownala wysokosci czynszu. A mieszkac gdzies trzeba. Gorzej gdy ktos probuje zaciagnac kredyt, ktorego splata obecnie oscyluje na granicy jego wyplacalnosci.

Nie jestem analitykiem rynku mieszkaniowego, ani gamoniem, ktory probuje glosic ex-cathedra jedyne sluszne prawdy. Subiektywnie sadze jednak, ze ceny na rynku popularnych nieruchomosci nie poddadza sie recesji czy kryzysowi. Byc moze beda spadki w pojedynczych niszach, np. apartamentach wakacyjnych czy nieruchomosciach z "gornej polki". Pamietajmy, ze ceny napedzane sa nie tylko przez bogacace sie na surowcowym boomie spoleczenstwo, ktore kupuje nieruchomosci pod inwestycje. Rok rocznie mamy chyba 150k nowych immigrantow. Niezaleznie czy beda chcieli kupic, czy wynajac musi sie znalezc dla nich dach nad glowa. To zrodelko napedzajace popyt na mieszkania predko nie wyschnie, bo chetnych na osiedlenie sie w kraju kangura i misia koali zawsze bedzie wielu.

pozdrawiam z Cairns


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 5:28 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Wt lip 12, 2005 6:32 am
Posty: 565
Lokalizacja: Adelaide
W kwesti cen ropy z Haromem sie zgodze.

Co do cen paliwa na miejscu to tym jak w ciagu ostatnich kilku tygodni ceny spadly do poziomu 1.45 (we wtorki) "wydaje sie" paliwo tanie.

Ceny nieruchomosci?
Ulubiony temat dyskusji w Australi. :D :D :D

Tutaj naprawde ciezko powiedziec co sie dalej stanie.
Z jednej strony grozba recesji, oczekiwanie na spadek cen i aktualne zwolnienie na rynku jest widoczne, z drugiej strony spora grupa ludzi z pieniedzmi czekajaca na te nizsze ceny aby cos kupic.
Czyli sytuacja w stylu "kto mrugnie pierwszy".

mmis4167,
A masz jakies uzasadnienie na ponizsze stwierdzenie?

mmis4167 napisał(a):
bo wziecie 10 czy 20 letniego kredytu na 10% to nic innego jak stryczek na szyi.... i tym optymistyczneym akcentem pozwole sobie zakonczyc...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 7:32 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
harom napisał(a):
Jesli ktos placi 300 AUD/tyg za mieszkanie, to przy stopie 9% i kredycie ok 160k na 30 lat miesieczna splata bedzie sie rownala wysokosci czynszu. A mieszkac gdzies trzeba. Gorzej gdy ktos probuje zaciagnac kredyt, ktorego splata obecnie oscyluje na granicy jego wyplacalnosci.


znasz kogos kto wynajmuje 160k nieruchomosc za $300 na tydzien?

:)


ja place 400 za mieszkanie warte 340k.. wiec gdybym mial wziac kredyt, placic strate i levies... albo malo place za czynsz, albo cena nieruchomosci jest wysrubowana i musi spasc... ja wybralem te druga ewentulanosc... mam argumenty, wiec trzymam sie jej...

harom napisał(a):
Subiektywnie sadze jednak, ze ceny na rynku popularnych nieruchomosci nie poddadza sie recesji czy kryzysowi. Byc moze beda spadki w pojedynczych niszach, np. apartamentach wakacyjnych czy nieruchomosciach z "gornej polki".


subiektywnie nie jestesmy narodem wybranym... naturalnym jest, ze po duzych wzrostach, sa korekty... jezeli z jakis powodow (chocby chwilowy duzy naplyw sily roboczej czy cokolwiek innego) proces ten zostal zahamowany, kolejnym razem pojawi sie ze zdwojona sila... jesli nie teraz, to za 5, 10 czy 15 lat.... choc ostatnio ktos skutecznie argumentowal, ze czeka nas okres deflacji wszystkich klas aktywow...

szop... to bardziej subiektywna ocena faktu, ze pozyczajac 100 na 10% po 10 latach oddasz 270, a 20 - 740 (moglem sie pomylic bo to z glowy)... a martw sie, inwestuj, doplacaj... miej prace, budzetuj, tnij wydatki... przeklinaj kazda cwiartke podwyzki...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 7:56 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 1:47 pm
Posty: 723
Lokalizacja: Skarżysko Kamienna / Cairns
Hej,

mmis4167 napisał(a):
harom napisał(a):
Jesli ktos placi 300 AUD/tyg za mieszkanie, to przy stopie 9% i kredycie ok 160k na 30 lat miesieczna splata bedzie sie rownala wysokosci czynszu. A mieszkac gdzies trzeba. Gorzej gdy ktos probuje zaciagnac kredyt, ktorego splata obecnie oscyluje na granicy jego wyplacalnosci.


znasz kogos kto wynajmuje 160k nieruchomosc za $300 na tydzien?


Misiek, ale ja pisalem o kredycie na 160k a nie koncowej cenie nieruchomosci. :) Mozesz kupic dom za 860k majac swoich 700k i dokladajac 160k. To byl zart :) Ok, zyje w troche innych realiach. W mojej dziurze Unity o rynkowej wartosci 250k sa wynajmowane za ok. 300 AUD.

ja place 400 za mieszkanie warte 340k.. wiec gdybym mial wziac kredyt, placic strate i levies... albo malo place za czynsz, albo cena nieruchomosci jest wysrubowana i musi spasc... ja wybralem te druga ewentulanosc... mam argumenty, wiec trzymam sie jej...

[ciach].. [/quote]

Widzisz, a jakbys mial dajmy na to 100k i potrzebowal 240k kredytu na to mieszkanie? Twoja miesieczna rata wynosilaby 1931 AUD, niecale 200 AUD wiecej niz Twoj obecny czynsz. Moze wtedy Twoja ocena a zarazem decyzja inwestycyjna bylaby inna. A moze nadal taka sama :)

pozdrawiam z Cairns


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 8:06 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
harom napisał(a):
Widzisz, a jakbys mial dajmy na to 100k i potrzebowal 240k kredytu na to mieszkanie? Twoja miesieczna rata wynosilaby 1931 AUD, niecale 200 AUD wiecej niz Twoj obecny czynsz. Moze wtedy Twoja ocena a zarazem decyzja inwestycyjna bylaby inna. A moze nadal taka sama :)

pozdrawiam z Cairns


to dolicz jeszcze strate 2000 na kwartal, levies, dolicz oprocentowanie od tych 100k, i to ze w zeszlym roku ceny unitow spadly tu 11%...

i ile ci wyszlo?

:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 9:17 am 
Ja porownuje koszt pozyczki. Chate mam pozyczona za $320/t. Warta jest jakies... 230k i spada. Oplat jest tu $80/t. Pozyczka 230k kosztuje 230*0,09 czyli 398/t. Jak sie wprowadzalem, to chata byla tansza o polowe w stosunku do kasy. Czynsz wzrosl o 40, chata spadla. Nawet jak % wzrosl, to jest blizej. Nadal jednak daleko. Dlatego pozyczylem chate, a kase trzymam w banku. Co miesiac wiecej.
Chce jednak kupic chate, choc to sie nie oplaca. Dlaczego? Bo inaczej musze pisac wypracowaie do landlorda zeby podlaczyc zmywarke w kuchni, a nie w lazience :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 04, 2008 9:50 am 
RED KANGAROO - staly bywalec

Dołączył(a): Cz sty 12, 2006 2:37 am
Posty: 579
Lokalizacja: europa
nie musicie argumentowac, ze warto miec dom na wlasnosc... jestem po prostu przekonany ze kupie taniej niz teraz... horyzont 2-4 lata... chyba ze tym razem jest inaczej i czeka nas druga japonia....


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL